Drzewo

Poprzez ten artykuł pragnę naświetlić ci sens tego co dzieje się obecnie w duszy polskiego narodu, której jesteśmy częścią. Pod całym tym chaosem politycznym wokół Trybunału Konstytucyjnego i dezinformacją szerzoną w mediach kryje się głębszy sens, który zaczynają zauważać ludzie widzący głębiej, wyczuleni na emocje i energie symboli.

Żyjemy w kraju głęboko podzielonym bruzdami historycznych ran, które wciąż się jątrzą i ropieją. Traumy dwóch wojen światowych i setek lat zniewolenia przez okupantów pozostawiły w naszej kolektywnej pamięci głębokie piętno, z którym dotychczas nie wiedzieliśmy jak sobie poradzić.

Niestety trucizna goryczy i żalu za krzywdy wyrządzone naszym przodkom wciąż płynie w żyłach naszego narodu i utrudnia nam rozpoczęcie nowej historii, nie obciążonej już bagażem przeszłości. Utrudnia nam również dostrzeżenie światła w naszych własnych sercach i dostrzeganie dobra we współplemieńcach.

W ostatnich tygodniach wielu spośród moich znajomych, pod wpływem słów pewnego polityka okrzyknęło się mianem „najgorszego sortu polaków”, prawdopodobnie nie zdając sobie sprawy jaką klątwą się nieświadomie obrzuca. Tego typu stwierdzenia nie tylko negatywnie programują swoją podświadomość, ale na skalę społeczną utrwalają mury.

Ja sam jestem Polakiem w połowie, ponieważ drugi korzeń mojej rodziny pochodzi z Wietnamu, kraju, który całkiem niedawno doświadczył wojny domowej. Historia Wietnamu przestrzega, że naród, który dał się podzielić zniszczył ziemię, z której wyrósł. Również w naszym sąsiedztwie na Ukrainie jątrzy się wojna, w której bracia strzelają do braci. Takie rzeczy mogą się wydarzyć nawet dziś wszędzie tam, gdzie dochodzi do wzajemnych oskarżeń i eskalacji niezrozumienia.

W obu konfliktach, które przytoczyłem znaczącą przyczyną były międzynarodowe rozgrywki polityczne między Rosją a Stanami. Prawdopodobnie te same siły działają obecnie w naszym kraju pod przykrywką graczy politycznych z różnych partii, których nie będę przytaczał bo to już nie ma żadnego znaczenia.

Najważniejsze jest teraz to, co dzieje się w nas i między nami, braćmi i siostrami z jednego drzewa. Zanim nazwiesz kogoś, albo siebie „gorszym sortem” zastanów się jakie konsekwencje niesie za sobą utrwalanie takiej informacji. Pamiętaj, że to czemu poświęcasz uwagę rośnie w siłę, czyli w ten sposób wzmacniane są podziały wewnątrz Naszego Rodu – Narodu.

Zamiast przyklejać sobie etykietki próbujmy się z całych serc lepiej zrozumieć. Zwłaszcza w tym niespokojnym czasie nie powinniśmy nikogo marginalizować. Ludzie, których nie rozumiemy odzwierciedlają nasze własne wyparte podosobowości. Dlatego wszyscy mamy sobie coś ważnego do przekazania. Jednak nie będziemy w stanie tego usłyszeć, dopóki się krytykujemy i oceniamy.

Pod względem etymologicznym słowo naród ma to samo pochodzenie jak rodzina. Jesteśmy rodziną, czy tego chcemy czy nie, dlatego piętnując członków naszego rodu, których nie rozumiemy odbieramy siłę sami sobie.

Wszyscy chyba wiemy, że rodzina jest siłą, dlatego teraz, kiedy wchodzimy w ten wyjątkowy rok 2016, powinniśmy odpuścić to, co już nam nie służy. Prawdziwym lekarstwem, uzdrawiającym historyczne traumy jest Wybaczenie. Przyniesie nam ono ogromną dawkę Miłości i wspaniałych manifestacji w nowym roku dla naszego kraju. Właśnie tego nam wszystkim życzę.

Wybaczcie, uwolnijcie się i spodziewajcie się cudów w Nowym Roku!

Przekaż proszę dalej te życzenia!

Dodaj komentarz - Facebook