Zegar - Hitler

Niedawno uświadomiłem sobie, że ciągle się śpieszę, brakuje mi czasu, przez co zaniedbuję sprawy osobiste, nadrabiam własne projekty po nocach, niedosypiam i chodzę zmęczony. Nie pamiętałem już nawet czasów, kiedy mogłem sobie pozwolić, by po prostu cieszyć się chwilą i nie zastanawiać nad tym, co mam jeszcze do zrobienia. Zacząłem łapać się na tym, że co chwila zaglądam na zegarek i obliczam ile coś zajmie mi czasu. Doszedłem nawet do wniosku, że żyję pod dyktando zegara i zapomniałem, że mam swój własny zegar biologiczny.

Doprowadziło mnie to do skrajnego wyczerpania psychicznego i fizycznego, a wczoraj przeżyłem wręcz apogeum buntu przeciwko tej sytuacji. W związku z tym podjąłem wczoraj decyzję, że zamierzam żyć w zgodzie z własnym rytmem. Już dziś pod wpływem tej decyzji przypomniałem sobie, jak to jest zwolnić i delektować się chwilą, bez względu okoliczności. Wspaniałe uczucie, nagle wszystko wokół też zaczyna zwalniać :D

Co ciekawe dziś w nocy przyśnił mi się sen, w którym uczyłem się jak zwalniać i przyśpieszać czas, w sytuacji, która przypominała scenę walki Neo z agentem w Matrixie (efekt bullet time).

Poniżej przedstawiam moją grafikę, zainspirowaną procesem uświadamiania sobie dyktatury zewnętrznie narzuconego czasu. Jeżeli udostępnicie, będę wdzięczny za linka zwrotnego do mojego bloga.

Wersja polska:

Zegar - Hitler

 

English version:

Hitler - Clock

Dodaj komentarz - Facebook